marca 06, 2020

Zamek Wleń - Camping Zarzecze

Zamek Wleń - Camping Zarzecze

marca 06, 2020

Zamek Wleń - Camping Zarzecze


Ech! Ta jesień...

Jak już przyjdzie ta jesień i liście są złotawo-żółtawo-czerwone a słońce spomiędzy nich już bardziej nieśmiało spoziera, to się chce przy ogniu posiedzieć, ciepłą herbatkę wypić a potem kocykiem głowę zakryć. Ale nie trzeba tego robić w domu! Bo jak trafia się w prezencie tak śliczny październik to grzech nie skorzystać. A góry wtedy najcudniejsze. Piotr wpadł na szybki plan wyjazdu na nockę do Wlenia i pozwiedzania tamtejszego zamku i wieży. Spakowaliśmy zatem co niezbędne, czyli coś na ognisko i coś na śniadanie i ruszyliśmy w drogę, bo zmrok szybciej zapada a 90 kilka kilometrów to godzinka z małym okładem. Droga jakoś nie szła i objazd się zdarzył, a pan dzierżawca Campingu Zarzecze zapomniał, że nas zakwaterował i w Karpaczu się zasiedział...Przeprosił i miał do nas dojechać, zaś my otrzymaliśmy pozwolenie na rozpalenie ogniska...Starsi chłopcy poszli je szykować a ja z Olkiem i nowym członkiem załogi Zefira - Lolą grzecznie...leniuchowaliśmy.

marca 05, 2020

BIGtrip 04 - Omis, Vransko, Pakostane

BIGtrip 04 - Omis, Vransko, Pakostane

marca 05, 2020

BIGtrip 04 - Omis, Vransko, Pakostane



Stare kąty

Tak się złożyło, że nasza rodzinna przygoda z Chorwacją zaczęła się prawie 10 lat temu i to od możliwie najfajniejszego miejsca do letniego wypoczynku. Trafiliśmy bowiem do Breli. Zachwyciła nas czyściutka i zadbana plaża,  a niewielkich rozmiarów kurortowa miejscowość zauroczyła nas spokojem i otwartością mieszkańców. Dlatego niemalże co roku, nawet jeśli część urlopu spędzaliśmy w innym rejonie Chorwacji, to Brela musiała być obowiązkowym, kilkudniowym punktem na mapie. Rok wcześniej jednak bawiliśmy na Istrii, dlatego nie odwiedziliśmy naszych ulubionych rejonów, gdzie Riwiera Makarska oferuje to, co ma najpiękniejszego. Bez dwóch zdań planując zatem tegoroczny trip zawyrokowaliśmy, że musimy tu "zajechać" po drodze. Niestety Brela leży w stromych rejonach, na styku morza i ostrych gór, dlatego brak tu miejsca na campingi. Najbliższym, a co ważniejsze najbardziej przyzwoitym, okazał się kameralny camp Lisicina w Omisiu na ok. 80 osób, prowadzony przez bardzo miłe małżeństwo. Są tu miejsca dla namiotów, kilka camperów oraz pokoje do wynajęcia. Trochę wysłużone, choć zadbane sanitariaty umożliwiają komfortowe umycie się, zmycie naczyń oraz przygotowanie ryb do gotowania. Dla "namiotowiczów" dostępna jest stołówka wraz z miejscem do ugotowania posiłku.

Copyright © ZefiremPrzezSwiat , Blogger