czerwca 18, 2019
Grupa Warowna "Ludendorff" - MRU - Skwierzyna, - Lubuskie Warte Zachodu, oraz Dziwnówek
Rekonwalescencja
Czy to normalne, że mając we wtorek zabieg operacyjny (no ok...laparoskopia ale 2 dni bolało, jak jasna cholera...) w kolejny wtorek, zaraz po ściągnięciu szwów jedzie się nad morze? Chyba nie do końca, bo jak lekarza o tym poinformowała to lekko uniósł brew. Kazał przemywać, zmieniać opatrunki, smarować czymś i nie opalać...A jak już po wizycie do domu dojechałam, to tylko na mnie czekali żeby ruszyć dalej... I tak dobrze...mniej optymistyczna opcja zakładała, że te szwy to ktoś na Majorce musiałby mi ściągać;) Ale ostatecznie litość nad moją niedolą ugryzła kąśliwie męża i postanowił, że wyprawę nad morze zrobimy z noclegiem w połowie drogi. A ponieważ przypadał on gdzieś na rejony Międzyrzecza sądziliśmy, że uda się w końcu zajrzeć do MRU. Niestety opieszałość polskiej służby zdrowia spowodowała, że zbyt późno wyjechaliśmy... Ale nic to, bo mój ślubny znalazł pół-dziki nocleg na Lisiej Polanie nad rzeką Obrą w okolicy grupy warownej Ludendorf oraz malowniczo-sielskiego Starego Dworku.